System bankowy w Polsce w okresie globalnego kryzysu finansowego

prace magisterskie

2022-03-28

PLAN PRACY MAGISTERSKIEJ

TEMAT

SYSTEM BANKOWY W POLSCE W OKRESIE GLOBALNEGO KRYZYSU FINANSOWEGO

WSTĘP

ROZDZIAŁ I.
OGÓLNA CHARAKTERYSTYKA SYSTEMU BANKOWEGO

1.1. Pojęcie i istota banku
1.2. Historia polskiej bankowości
1.3. Obecny kształt systemu bankowego w Polsce

ROZDZIAŁ II.
PRZYCZYNY GLOBALNEGO KRYZYSU FINANSOWEGO XXI WIEKU

2.1. Pojęcie kryzysu
2.2. Kryzysy finansowe w kontekście historycznym
2.3. Przyczyny wybuchu kryzysu finansowego w pierwszej dekadzie XXI wielu

ROZDZIAŁ III.
WPŁYW GLOBALNEGO KRYZYSU FINANSOWEGO NA SYSTEM BANKOWY

3.1. Rynek międzybankowy w Polsce bezpośrednio po upadku Lehman Brothers
3.2. Wsparcie dla rynku ze strony NBP – „pakiet zaufania”
3.3. Polski sektor bankowy w obliczu globalnego kryzysu finansowego

ROZDZIAŁ IV.
OBRAZ POLSKIEGO SEKTORA BANKOWEGO PO FINANSOWYM „TSUNAMI”

4.1. Skutki globalnego kryzysu finansowego dla sektora bankowego
4.2. Wyniki finansowe sektora bankowego w 2010 roku
4.3. Akcji kredytowa w 2010 roku

ZAKOŃCZENIE
BIBLIOGRAFIA
SPIS RYSUNKÓW
SPIS TABEL

Wstęp

Globalny kryzys finansowy, który rozpoczął się w pierwszej dekadzie XXI wieku, miał ogromny wpływ na system bankowy w Polsce. Niniejsza praca ma na celu przeanalizowanie tego wpływu i przedstawienie ogólnej charakterystyki systemu bankowego w Polsce w okresie kryzysu finansowego.

Rozdział I rozpoczyna się od wprowadzenia pojęcia banku oraz przedstawienia historii polskiej bankowości. Następnie omawia się obecny kształt systemu bankowego w Polsce, uwzględniając strukturę instytucji bankowych oraz ich działalność.

Rozdział II skupia się na przyczynach globalnego kryzysu finansowego. Analizuje się pojęcie kryzysu oraz kryzysy finansowe w kontekście historycznym. Szczególną uwagę poświęca się przyczynom wybuchu kryzysu finansowego w pierwszej dekadzie XXI wieku.

Rozdział III koncentruje się na wpływie globalnego kryzysu finansowego na system bankowy w Polsce. Omawia się sytuację na rynku międzybankowym bezpośrednio po upadku Lehman Brothers oraz przedstawia się działania Narodowego Banku Polskiego (NBP) w ramach tzw. „pakietu zaufania”. Ponadto, analizuje się stan polskiego sektora bankowego w obliczu globalnego kryzysu finansowego.

Rozdział IV przedstawia obraz polskiego sektora bankowego po finansowym „tsunami”. Analizuje się skutki kryzysu finansowego dla sektora bankowego, przedstawia wyniki finansowe sektora bankowego w 2010 roku oraz omawia akcję kredytową w tym okresie.

Praca kończy się zakończeniem, w którym podsumowuje się wpływ globalnego kryzysu finansowego na system bankowy w Polsce. W bibliografii zamieszczane są źródła wykorzystane w pracy, a także spisy rysunków i tabel, które ułatwiają czytelnikowi orientację w treści pracy.

Analiza funkcjonowania polskiego systemu bankowego w czasie globalnego kryzysu finansowego wymaga połączenia dwóch poziomów. Pierwszy obejmuje mechanizmy powstające na międzynarodowych rynkach, drugi zaś krajową strukturę instytucjonalną, źródła finansowania banków i reakcje władz publicznych. Kryzys nie oddziaływał na każde państwo w ten sam sposób i z takim samym nasileniem. O skutkach decydowały między innymi ekspozycje na ryzykowne aktywa, zależność od finansowania hurtowego, zaufanie między instytucjami, kondycja kredytobiorców oraz zdolność banku centralnego i nadzoru do reagowania. Polski przypadek powinien być zatem badany jako część globalnego procesu, lecz bez mechanicznego przenoszenia doświadczeń gospodarek, w których doszło do niewypłacalności największych instytucji.

System bankowy nie jest jedynie sumą przedsiębiorstw przyjmujących depozyty i udzielających kredytów. Tworzą go banki komercyjne, spółdzielcze i oddziały instytucji kredytowych, bank centralny, instytucje nadzoru oraz rozwiązania służące ochronie deponentów i stabilności obrotu. Między tymi podmiotami występują zależności płatnicze, informacyjne i finansowe. Zakłócenie w jednym segmencie może przenosić się na pozostałe, nawet jeśli początkowo nie wiąże się ze stratą bilansową. Z tego powodu stabilność oznacza nie tylko brak upadłości, lecz także zdolność systemu do pośredniczenia w przepływie środków, realizowania płatności i finansowania gospodarki mimo wystąpienia silnego szoku.

Historyczne ukształtowanie bankowości w Polsce ma znaczenie dla wyjaśnienia jej pozycji u progu kryzysu. Transformacja gospodarcza przyniosła budowę rozwiązań rynkowych, prywatyzację, napływ kapitału zagranicznego, rozwój regulacji ostrożnościowych oraz stopniowe zwiększanie skali usług. Powiązanie wielu krajowych banków z międzynarodowymi grupami dawało dostęp do kapitału, technologii i wiedzy, ale tworzyło również potencjalny kanał transmisji problemów spółek dominujących. Jednocześnie znaczna rola tradycyjnych depozytów klientów ograniczała w części instytucji zależność od krótkoterminowego rynku hurtowego. Ocena odporności wymaga uwzględnienia obu stron tej struktury, a nie przypisywania zagranicznej własności wyłącznie korzyści lub wyłącznie zagrożeń.

Źródeł globalnego kryzysu należy szukać w dłuższym okresie narastania nierównowag. Łatwy dostęp do kredytu, wzrost cen nieruchomości i przekonanie o trwałości dobrej koniunktury sprzyjały podejmowaniu ryzyka. Osłabienie standardów udzielania części kredytów hipotecznych prowadziło do finansowania osób o niewystarczającej zdolności do obsługi zobowiązań, a konstrukcje o zmiennych warunkach ukrywały przyszły wzrost obciążenia. Dopóki ceny nieruchomości rosły, możliwość sprzedaży lub refinansowania przesłaniała ryzyko. Odwrócenie trendu ujawniło, że wartość zabezpieczenia nie zastępuje trwałej zdolności kredytobiorcy do spłaty.

Sekurytyzacja pozwalała przekształcać strumienie płatności z kredytów w instrumenty zbywane inwestorom. Sama technika nie musi destabilizować rynku, jednak rozdzielenie podmiotu udzielającego kredytu od ostatecznego posiadacza ryzyka osłabiło bodźce do rzetelnej oceny jakości części zobowiązań. Złożoność pakietów, kolejne warstwy instrumentów i nadmierne poleganie na ocenach ratingowych utrudniały ustalenie, gdzie faktycznie znajduje się ryzyko. Gdy straty zaczęły rosnąć, inwestorzy kwestionowali nie tylko pojedyncze aktywa, lecz również wiarygodność wycen i informacji. Niepewność dotycząca rozmiaru ekspozycji stała się czynnikiem równie ważnym jak już rozpoznane straty.

Wrażliwość systemu wzmacniała wysoka dźwignia i finansowanie długoterminowych aktywów krótkoterminowymi zobowiązaniami. Instytucja może posiadać portfel, który w długim okresie generuje płatności, a mimo to utracić zdolność regulowania bieżących zobowiązań, jeśli nie może odnowić finansowania. Pozwala to rozróżnić ryzyko płynności od niewypłacalności. W czasie paniki oba problemy zaczynają się jednak przenikać: wymuszona sprzedaż aktywów obniża ich ceny, spadek wyceny zmniejsza kapitał, a słabszy kapitał pogłębia nieufność wierzycieli. Kryzys pokazał w ten sposób, że płynność całego rynku nie jest zasobem, który każda instytucja może uznać za zawsze dostępny.

Upadek Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku stał się momentem gwałtownego nasilenia napięcia. Uczestnicy rynku przestali być pewni kondycji kontrahentów, przez co ograniczali niezabezpieczone transakcje i gromadzili płynne środki. Rynek międzybankowy, oparty na zaufaniu i codziennym odnawianiu finansowania, nie pełnił już swojej funkcji w dotychczasowym zakresie. Zjawisko miało wymiar globalny, ponieważ międzynarodowe grupy bankowe, rynki walutowe i przepływy kapitału łączyły pozornie odległe gospodarki. Dla Polski istotne było nie tylko pytanie o bezpośrednie posiadanie problematycznych aktywów, ale również o dostępność finansowania, koszt pieniądza i zachowanie zagranicznych podmiotów dominujących.

Transmisja do krajowego systemu przebiegała kilkoma kanałami. Wzrost awersji do ryzyka utrudnił transakcje między bankami i zwiększył znaczenie posiadanej płynności. Osłabienie złotego zmieniało wartość zobowiązań walutowych oraz koszt zabezpieczania pozycji. Spowolnienie gospodarcze pogarszało perspektywy przedsiębiorstw, zatrudnienia i dochodów gospodarstw domowych, co z opóźnieniem przekładało się na jakość portfela kredytowego. Banki zaostrzały kryteria finansowania i ostrożniej planowały wzrost aktywów. Nawet bez bezpośredniej dużej straty na zagranicznym papierze kryzys mógł więc ograniczać podaż kredytu i podnosić jego cenę.

Szczególnej analizy wymagają kredyty związane z walutami obcymi. Dla klienta niższe początkowe obciążenie mogło czynić takie finansowanie atrakcyjnym, lecz ryzyko kursowe oznaczało możliwość wzrostu raty i wartości zadłużenia wyrażonej w złotych. Dla banku istotne były natomiast sposób finansowania portfela oraz dostęp do instrumentów pozwalających zarządzać niedopasowaniem walutowym. Gwałtowna zmiana kursu oddziaływała zatem na kredytobiorcę, ryzyko kredytowe banku i zapotrzebowanie na płynność walutową. Nie należy przy tym utożsamiać każdej ekspozycji walutowej z natychmiastową stratą; trzeba rozpatrywać warunki umowy, zabezpieczenia, strukturę bilansu i zdolność klienta do obsługi długu.

Narodowy Bank Polski odpowiedział na zaburzenia działaniami określanymi jako Pakiet Zaufania. Ich sens polegał na ułatwieniu bankom pozyskiwania płynności i ograniczeniu ryzyka, że chwilowe zamknięcie rynku doprowadzi do destabilizującej wyprzedaży aktywów lub wstrzymania rozliczeń. Operacje dostarczające środki w złotych, rozszerzenie możliwości zabezpieczania finansowania oraz instrumenty dotyczące płynności walutowej należy analizować przez pryzmat funkcji banku centralnego. Nie chodziło o zastąpienie zwykłej działalności komercyjnej, lecz o podtrzymanie działania mechanizmu finansowego w warunkach nagłego spadku zaufania. Sama dostępność instrumentu może stabilizować oczekiwania, nawet gdy nie wszystkie banki korzystają z niego w takim samym stopniu.

Ocena tych działań wymaga oddzielenia wsparcia płynnościowego od pokrywania strat właścicieli. Bank centralny może czasowo dostarczyć płynne środki pod odpowiednie zabezpieczenie, lecz nie rozwiązuje w ten sposób trwałego niedoboru kapitału. Inne funkcje pełnią nadzór ostrożnościowy, gwarantowanie depozytów i działania rządu. Czytelne rozgraniczenie odpowiedzialności zmniejsza ryzyko błędnej interpretacji interwencji jako dowodu niewypłacalności całego sektora. Jednocześnie koordynacja instytucji jest niezbędna, ponieważ kryzys nie respektuje formalnych granic kompetencji: problem płynności jednego dnia może następnego ujawnić słabość kapitałową lub zagrozić zaufaniu deponentów.

Zaufanie ma w bankowości wymiar ekonomiczny, a nie wyłącznie psychologiczny. Bank przyjmuje środki, które mogą być wypłacane na żądanie, i zamienia je w kredyty o dłuższym terminie. Model ten działa, gdy klienci i kontrahenci zakładają, że zobowiązania zostaną wykonane. Gwałtowna utrata wiary może wywołać zachowanie racjonalne z punktu widzenia pojedynczego uczestnika, ale destrukcyjne dla zbiorowości. Dlatego komunikacja władz, wiarygodność gwarancji, przejrzystość danych i sprawność instrumentów płynnościowych stanowią element stabilności. Uspokajający komunikat bez realnego zaplecza jest niewystarczający, podobnie jak techniczne narzędzie, którego zasad uczestnicy nie rozumieją.

Relatywna odporność polskiego sektora nie oznacza, że pozostał on poza kryzysem. Tradycyjny model działalności, mniejsza bezpośrednia ekspozycja na najbardziej złożone aktywa oraz baza depozytowa ograniczały część zagrożeń, ale banki odczuwały wzrost kosztu finansowania, spadek zaufania i pogorszenie otoczenia makroekonomicznego. Skutki różniły się między instytucjami zależnie od modelu biznesowego, relacji kredytów do depozytów, udziału finansowania walutowego i jakości portfela. Wynik całego sektora może ponadto maskować straty lub napięcia w mniejszych grupach podmiotów. Z tego powodu analiza zagregowana powinna być uzupełniona przynajmniej o wskazanie zróżnicowania.

Wyniki finansowe należy interpretować poprzez ich źródła, nie tylko końcową wartość zysku. Ważne są przychody odsetkowe, koszt pozyskania finansowania, odpisy związane z pogorszeniem jakości kredytów, efektywność działania oraz baza kapitałowa. W początkowej fazie szoku największą uwagę przyciąga płynność rynkowa, lecz wraz ze spowolnieniem rośnie znaczenie ryzyka kredytowego. Problemy przedsiębiorstw i gospodarstw domowych ujawniają się w bilansach banków z opóźnieniem. Dlatego poprawa warunków na rynkach finansowych nie musi natychmiast oznaczać spadku kosztów ryzyka, a ocena jednego kwartału nie wystarcza do stwierdzenia trwałej odbudowy.

Rok 2010 stanowi ważny punkt obserwacyjny, ponieważ pozwala badać sektor po pierwszej, najbardziej gwałtownej fazie kryzysu. Poprawa aktywności gospodarczej i wyników banków wskazywała na stopniową normalizację, lecz skutki wcześniejszego pogorszenia jakości portfeli nadal obciążały działalność. Banki wzmacniały bufory, dostosowywały źródła finansowania i ostrożniej podchodziły do wybranych kategorii kredytu. Wzrost wartości bilansu nie powinien być utożsamiany automatycznie z pełnym powrotem do warunków sprzed kryzysu. Konieczne jest zestawienie dynamiki kredytów, depozytów, należności z utratą wartości, rentowności i adekwatności kapitałowej.

Akcja kredytowa pełni w tej analizie podwójną rolę. Z jednej strony ostrożniejsze udzielanie finansowania może być uzasadnioną odpowiedzią banku na wzrost prawdopodobieństwa niewypłacalności klientów. Z drugiej, równoczesne ograniczenie kredytu przez wiele instytucji pogłębia osłabienie inwestycji i konsumpcji, a przez to może wtórnie pogarszać jakość istniejących portfeli. Nie każda zmiana dynamiki kredytu wynika jednak z decyzji podażowej. W czasie niepewności przedsiębiorstwa rezygnują z inwestycji, a gospodarstwa domowe odkładają zakup, co obniża popyt na finansowanie. Rozdzielenie strony popytowej i podażowej jest trudne, ale potrzebne dla rzetelnego wniosku.

Materiały empiryczne powinny pochodzić przede wszystkim ze sprawozdawczości i opracowań instytucji odpowiedzialnych za stabilność oraz nadzór. Dane Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego i instytucji gwarantującej depozyty umożliwiają odtworzenie zmian bilansowych oraz działań podjętych w kraju. Uzupełnieniem mogą być statystyki makroekonomiczne i dokumenty międzynarodowych instytucji regulacyjnych. Trzeba zachować zgodność definicji, zakresu podmiotowego i okresów. Zmiana zasad sprawozdawczych może pozornie tworzyć zmianę ekonomiczną, a późniejsza wiedza o przebiegu kryzysu nie powinna być przypisywana decydentom działającym w warunkach ówczesnej niepewności.

Metoda pracy będzie opierać się na analizie instytucjonalnej, opisowej analizie danych oraz chronologicznym zestawieniu kluczowych zdarzeń i reakcji. Ujęcie zdarzeniowe pozwoli sprawdzić, jak zmieniały się warunki rynku międzybankowego i działania władz po eskalacji kryzysu, natomiast analiza wskaźników pokaże średniookresowe następstwa dla rentowności, jakości kredytów, płynności i kapitału. Zbieżność czasowa nie przesądza jeszcze o związku przyczynowym. Wnioski o skuteczności interwencji powinny uwzględniać równoczesny wpływ zmian kursu, polityki pieniężnej, koniunktury krajowej i decyzji grup zagranicznych.

Zasadniczym celem pracy jest wyjaśnienie, w jaki sposób globalny kryzys finansowy przeniósł się do Polski, jak wpłynął na podstawowe funkcje banków oraz jakie znaczenie miały cechy krajowego systemu i reakcja instytucji publicznych. Główny problem badawczy dotyczy źródeł względnej odporności sektora oraz granic tej odporności. Pytania szczegółowe obejmą przyczyny kryzysu, zmianę warunków na rynku międzybankowym po upadku Lehman Brothers, konstrukcję i rolę Pakietu Zaufania, pogorszenie jakości kredytów, wyniki finansowe oraz przebieg akcji kredytowej do końca 2010 roku. Hipoteza o stabilności musi być weryfikowana przy użyciu wielu mierników, a nie wyłącznie na podstawie braku spektakularnej upadłości.

Struktura opracowania prowadzi od podstaw systemowych do oceny następstw. Pierwszy rozdział przedstawi funkcje banku, rozwój polskiej bankowości oraz układ instytucji działający w analizowanym okresie. Drugi wyjaśni narastanie kryzysu w gospodarce światowej, ze szczególnym uwzględnieniem kredytów hipotecznych, sekurytyzacji, dźwigni i utraty płynności. Trzeci ukaże kanały oddziaływania na Polskę, sytuację rynku międzybankowego oraz instrumenty uruchomione przez Narodowy Bank Polski. Ostatni rozdział oceni konsekwencje widoczne w 2010 roku w wynikach sektora i kredytowaniu gospodarki. Tak przyjęta konstrukcja pozwoli uniknąć zarówno tezy o pełnej izolacji Polski, jak i bezpodstawnego utożsamienia jej doświadczenia z najgłębszymi kryzysami bankowymi innych państw.

Dodaj komentarz